wtorek, 10 czerwca 2014

Sukienki na krzesła i serduszka dla róż:))

Witajcie!

Ostatnio pokazywałam Wam co robię ja i mój M. trochę czasu upłynęło ale efekty już są. Moje krzesła mają półokrągłe oparcia, są brązowe i nieciekawe jak na dzisiejsze czasy.....  długo myślałam nad pokrowcami na nie. Wszędzie spotyka się ubranka na krzesła prostokątne, które dodatkowo są prostsze w uszyciu, moje musiały być niebanalne i owalne....  dlatego wykorzystałam do nich serwetki robione na szydełku przez dłonie mojej mamy i cioci, pościel z dymki, ( co niektóre panie taką pamiętają:)), a miałam dwa nieużywane komplety białej i wzięłam się ostro do pracy w jedną deszczową sobotę....  co z tego wyszło zobaczcie ....






 a wyglądało to tak...


Natomiast mój M. też pasjonata wszelkich nowości w domu i ogrodzie , zrobił podpórki do róż wysokopiennych, pomalował według mojego życzenia na biało i zamocował przy różach, natomiast budleja Dawida dostała czarną różę i chyba nie jest zadowolona, bo coś jej zaczynają żółknąć listki:((









 A tutaj migawka z wycieczki w niedzielę do Baranowa Sandomierskiego na lody:)






 chciałam zaprezentować moją torebkę, ale niestety mąż nie uchwycił jej odpowiednio, nie wiem na czym skupiał uwagę.... a poniżej zrywam kwiaty czarnego bzu, z których będzie pyszna nalewka. Przepis na nalewkę z kwiatów czarnego bzu i inne znajdziecie tutaj


Żegnam się tymczasem bo muszę Was poodwiedzać gdyż w weekendy nie mam mozliwości tego robić, a zawsze mnie ciekawi co u Was i  zawsze pozostawiam słówko
pozdrawiam i życzę pogodnego tygodnia mili obserwatorzy i bywający
~~ Beata~~









wtorek, 3 czerwca 2014

Kolorowe kwiaty i niespodzianki

Witajcie!

Za oknem deszcz,,,,,,,, na słońce jeszcze poczekam do jutra,
 a tymczasem przeglądam kolorowe kwiaty w słonecznym ogrodzie i w domu na fotografiach i ciągle nie mogę się napatrzeć, jednak możliwość oglądania zdjęć na ekranie komputera jest przyjemne...

 Witam serdecznie moich nowych  i dotychczasowych obserwatorów, a także wszystkich oglądających:))

Te maki zerwał dla mnie w sobotę mąż, wypatrzył gdzieś na łące i nawet kępkę wsadził do ogrodu, ciekawa jestem czy się przyjmą, uwielbiam polne kwiaty maki, chabry
 i rumianki:))




Teraz kwitną piwonie, goździki, irysy, czosnek...









w tym roku mam mieć truskawki zwisające, które rosną w skrzynkach....zobaczymy??





 niektóre kwiaty awansowały na stoły...., a fiołki alpejskie są w pełnym rozkwicie, pielęgnuję je długie lata, to pamiątki po Śp. mojej teściowej i  cioci, cieszę się, że je mam, taką żywą cząstkę, która zawsze przywołuje wspomnienia....



W ubiegłym tygodniu otrzymałam dwie niespodzianki:
  cudowną tabliczkę ze słowami naszego Jana Pawła II ,  od  Agnieszki  z Różanej Ławeczki,  tabliczka mnie tak zachwyciła,że musiałam ją mieć, wykonana jest metodą decoupage ze spękaniami:)
do tabliczki Agnieszka dołączyła piękną kartkę  stworzoną metodą scrapbooking





 Ponadto brałam udział w Candy u Kamili w Happy Alimak i udało mi się otrzymać pocieszenie w postaci  drewienek, które już mieszkają w ogródku:)

Dziękuję Wam dziewczyny, jesteście kochane:))





Przy okazji chcę pokazać tabliczkę, którą udało mi się kupić na targu za 2 zł, jest atłasowa, wypchana jak poduszka z wyhaftowanym napisem "Przyjaciele są na zawsze"




i na koniec jak to mówicie "zajawka"
coś co szyję i coś co przygotowuje mój mąż:))
ale o tym następnym razem




Dziękuję za wytrwałość  i za Waszą obecność zawsze dla mnie miłą i pozdrawiam:))
~~Beata~~







niedziela, 25 maja 2014

Wyniki Rocznicowego Candy

Kochani!

Minął rok mojego blogowania i minął termin zgłoszeń na Candy. Udział wzięło 37 osób, wiele z nich zostało moimi obserwatorami, co mnie bardzo cieszy, korzystając z Losowe.pl osoba wylosowana kryje się pod nr 2  z mój mały art świat, tak więc motylki polecą do Marii.....





Natomiast nagroda pocieszenia powędruje do nr 6 z Szymkowerobotki, który wylosował mi się przez pomyłkowe zapodanie liczb, ale miał szczęście, więc Szymko dla Ciebie serduszkowe rękawiczki:)


Po roku wypada go podsumować, tak więc chciałabym powiedzieć, że cieszę się, że wkroczyłam w ten blogowy świat, fb i nk jakoś mnie nie wciągnęły, a tutaj jestem sobą, no może nie do końca, ale mogę się uzewnętrzniać bez większych obaw. Poznałam wiele sympatycznych i empatycznych osób, których słowa, komentarze wywołują uśmiech na mojej twarzy i sprawiają mi radość, a ta jest mi do życia koniecznie potrzebna, tak więc dziękuję Wam,
że jesteście i cieszę się, że jestem:)))

Cieszę się, że uczestniczyłyście w zabawie  wszystkie aż do końca, następnym razem   szczęście uśmiechnie się do Was:))  
 Proszę Marii i Szymkę o podanie swoich danych na mój email 456kos@gmail.com


Pozdrawiam i dziękuję wszystkim 
~~Beata~~ 

czwartek, 15 maja 2014

Torebka szydełkowa na lato

Kochani!

Nie było mnie ponad dwa tygodnie, ale tak nieraz się układa, witam Was serdecznie wszystkich odwiedzających i obserwujących. 
Szydełkowe robótki zabierają dużo czasu, a ten wolny mam  tylko wieczorami, kiedyś zrobiłam trochę kwadratów do swetra i gdzieś się jeszcze ostały nie wykorzystane....jak tylko wpadły mi w ręce od razu musiałam coś z nimi zrobić, no i padło na torebkę...




Trochę pokombinowałam z układem kwadratów, pozszywałam, uszyłam podszewkę, a raczej dwie, wierzchnią i spodnią, przyszyłam kieszonkę i ręcznie musiałam wszyć wszystko do środka. Torebka składa się z 19 kwadratów.

 

 
 



Usztywniłam jeszcze taką cienką pianką poliuretanową ( jak na carimaty), dorobiłam uszy , ale była taka bez wyrazu:(
Poszperałam po szufladach, koszykach, woreczkach i znalazłam stary pasek z piękną klamrą, kupiony za grosze albowiem był wysłużony, ale ta klamra mnie urzekła i musiałam go mieć.  Jednak warto nieraz coś zachomikować ... a potem wykorzystać, no jak sądzicie?? 



Dla zainteresowanych  schemacik i opis, pochodzi z gazety pewnie  20-30 letniej "101 Porad" był kiedyś taki dodatek, chyba do jakiejś innej gazety, z wykrojami i wzorami....








 Teraz mała przerwa na kawę i ciastko z rabarbarem, przy moich kwiatuszkach i bzach, których tak zazdrościłam posiadaczkom ogrodów.... no niestety  musiałam się zadowolić takimi, ale przyznacie, że majstersztyk, na obrusie mój hafcik sprzed lat.... 








Teraz jeszcze kilka fotek  tuniki skończonej gdzieś w marcu z wzorem pawich oczek i ostatnio bolerka, z którego nie jestem specjalnie zadowolona:(






Na dzisiaj to już chyba  tyle, żeby nie zanudzać, jeszcze tylko polecam przeczytaną książkę "Zaklinacz czasu", którą napisał Mitch Alboom, to  opowieść na miarę "Alchemika" , która dla wielu stała się inspiracją i impulsem do życiowych zmian. 

Pozwolę sobie zacytować rekomendację ze strony internetowej  oraz samej książki
 "... Spróbujcie wyobrazić sobie życie bez odmierzania czasu.


Pewnie nie potraficie. Zawsze wiecie, jaki jest miesiąc, rok, dzień tygodnia.
A jednak przyroda nigdy nie zwraca uwagi na czas. Ptaki się nie spóźniają. Pies nie patrzy na zegarek. Sarny nie martwią się kolejnymi urodzinami.Tylko człowiek odmierza czas.Tylko człowiek odlicza godziny.
I właśnie dlatego jedynie człowiek doświadcza paraliżującego strachu, którego nie zniosłoby żadne inne stworzenie.Strachu przed tym, że zabraknie mu czasu..."



Teraz już na pewno żegnam i przypominam jeszcze o moim motylkowym candy  do 23 maja 2014.


~~Beata~~







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...