piątek, 9 czerwca 2017

Piątek to weekendu początek...

Witajcie:))

Wreszcie weekend bezstresowy...w pracy kontrola zakończona, a ja wykończona! teraz będę odpoczywać, bo ostatni miesiąc się stresowałam, ale przynajmniej są tego efekty....uszyłam pokrowce na sofę i szezlong do salonu....zawsze tak mam,że jak mam nerwy to muszę coś robić...inni jedzą, jeszcze inni leżą....a ja się wyładowuję twórczo, też tak macie???


Dziękuję za przemiłe komentarze pod ostatnim postem z moich wojaży, nie odpowiedziałam jak to zwykle czynię, ale to z braku czasu i mam nadzieję, że wybaczycie:) Natomiast zajrzałam gdzie mi się udało i starałam się u Was coś skrobnąć....
Teraz muszę się pochwalić tymi pokrowcami, uszyte z włoskiej tkaniny bawełnianej z poliestrem, grubej, tęgiej nie mnącej...takiej home decor. Z tym zamiarem nosiłam się już dobry rok bo nie mogłam patrzeć na te brązy....wrrr....teraz jest mi lepiej:))

było tak😟
  

potem tak😕

a teraz jest tak 😊





W ogrodzie na kwiatowym klombie wreszcie się zagęściło w 3 roku od nowych nasadzeń...


 Sonia szuka cienia:)



w altanie czas rozpocząć sezon...tutaj metalowe łóżko i nowe poduchy...




a, że to weekend to dla każdego coś dobrego:)



Słonecznego, smacznego weekendu
💗 Bea 💗
teraz idę na wirtualny spacer do Was:)







poniedziałek, 15 maja 2017

Majowe rozważania...

Kochani:)

Wydawało mi się, że nie było mnie bardzo długo, a to tylko
3 -4 tygodnie, ale tygodnie pełne wrażeń i obfitości. Święta spędzilismy we Włoszech, a majówkę już w domu
ale z rodzinką polsko-włoską:))


Ten wyjazd nie był skierowany na zwiedzanie zabytków ale galerii handlowych i mercato czyli nasze targi, giełdy staroci itd. Przede wszystkim moja piękna siostrzenica ukończyła 18 lat i uczciliśmy to na świetnej uroczystości....również z bliska poznałam zwyczaje Wielkanocne we Włoszech. O wszystkim pisać byłoby długo...najważniejsze, że było i jest ciepło i rodzinnie,
a w skrócie:

Taka była osiemnastka:


                                 Tak się bawiliśmy:



Takie różności zakupiłam:





To jadłam:

karczochy
chlebek wielkanocny
antipasto
gnocchi

Tu świętowałam:



To zwiedzaliśmy:
Morze Tyrreńskie



Zatoka Neapolitańska i Neapol






To mnie zachwyciło:
Morze
Pralnia
bez alkoholowy aperitif

To mnie przerosło:
mnóstwo cudnych gazetek

toboły i jedna walizka
cmentarze we Włoszech


Tak jest teraz:)





 Pewnie już myśleliście, że się nie pojawię, bo nawet do Was nie zaglądałam, ale uwierzcie mi, że jak odpoczywam, albo mam urlop bardzo rzadko zaglądam do wirtualnego świata....teraz nadrobię zaległości, ale chyba też niezbyt prędko....nadchodzi pogoda a ogródek czeka:))

Słoneczne  pozdrowienia dla wszystkich
Bea







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...