oto co robię, żeby zatrzymac lato na dłużej, będą suszone zioła, owoce, kwiaty, trawy, każde w innym celu, jest trochę zachodu, zwłaszcza w ten upał, gdy nic się nie chce, ale potem żal.....że czegoś brak....
tak więc wybrałam sie na łąkę niedaleko mojej posesji i narwałam pełen kosz traw, znalazłam jeżyny i ostatnie kłosy zbóż...:-(( niestety....
bardzo lubię ten żółty wrotycz, co prawda okropnie pachnie, ale ładnie wygląda w bukietach...
moja psina początkowo szczęśliwa, że wyszła na spacer, potem ledwo zipiała z gorąca...
tak suszę, w pokoiku przeznaczonym na szwalnię, projektownię, dekoratornię, dekupażernię, pracownię, i co tylko jeszcze....


kwiaty suszę na bukiety, potpourri, zielniki i kolaże oraz do woreczków zapachowych
liście z malin i czarnej porzeczki oraz maliny na herbatki zimowe, na nie również miętę i melisę, a z przypraw oregano,tymianek, majeranek, szałwia,
pierwszy raz spróbuję zasuszyć rukolę, tak mi obrodziła, a ma mocny pieprzowy smak, ciekawe co z tego wyjdzie....???
te zasuszone w książkach posłużą do zielników i może do czegoś nowego???
a Wy jak chcecie zatrzymać lato???
pozdrawiam wszystkich odwiedzających i nowych obserwatorów, którzy mnie niezmiernie cieszą :-))





