czwartek, 11 lutego 2016

Moje Walentynki:)

Oczywiście nie będę pisać o tym dniu, lecz o  nowych torebkach, które uszyłam w kolorze czerwieni gdyż akurat  ten kolor jest jeszcze na topie od świąt. Niedługo będzie żółto i zielono bo Wielkanocnie, potem liliowo bo lawendowo i fiołkowo, niebiesko, różowo, miętowo....itd....kazdy czas ma swój kolor...tak więc jeszcze czerwień.....a poniżej dwie Walentynki  z miękkiego filcu i bawełny z motywami różyczek.










Każda lekko wzmocniona, zapinana na magnesik, w środku podszewka i kieszonka na iphona według mojego autorskiego projektu......jak Wam się podobają??











Już chyba wystarczy tej czerwonej sesji na dziś...ale jak wiecie bardzo lubię szyć torebki a ostatnio też projektować i chyba na tym nie poprzestanę... :))

Ostatnio przeczytałam kilka książek,  a nie zdążyłam Wam polecić na jeszcze zimowe wieczory.....na pewno bardzo interesująca jest "Bosonoga królowa " Ildefonso Falconesa.


To opowieść o miłości i przyjaźni i okrucieństwie w  klimacie hiszpańskim ; w Sewilli, Maladze, Madrycie, Saragossie. Pięknie opisane losy czarnej niewolnicy i młodej Cyganki na tle historyczno-obyczajowym w czasie prześladowania Cyganów. Ildefonso Falcones  potrafi porwać czytelnika, może znacie "Katedrę w Barcelonie"?? też niezapomniana powieść.

"Byłam przyjaciółka diabła" W.Jaronia

 to historia nastoletniej dziewczyny, która z powodu braku kontaktu z rodzicami, przyjaciółmi zaczyna rozmawiać z diabłem i wpada w koszmarną sytuację, z której pomagają jej wyjść w końcu rodzice i egzorcyzmy. Niezwykle pouczająca i niosąca ostrzeżenia książka.


Tajemnica mojej matki- Jenny  L.Witterick  to cieniutka książka do przeczytania od razu, napisana w niezwykle porywający sposób, niesamowicie podnosząca na duchu, ujawniająca jak bardzo potrafi być człowiek wspaniałomyślny i szlachetny...powieść zainspirowana prawdziwa historia Franciszki Halamajowej ukrywające Żydów w czasie II wojny światowej.Polecam zwłaszcza tym ,którzy nie maja czasu na czytanie grubych tomisk. 

Dziekuję Wam bardzo za odwiedziny i zabieram się za porządki i kuchcenie albowiem będę mieć gości przyjezdnych z Dolnego Śląska....tak więc pozdrowienia i uściski
Bea

czwartek, 28 stycznia 2016

O porządkach po świętach i Liebster Award



Witam!

Porządki po świętach już prawie skończone...jeszcze spoglądam na ozdoby na ganku przed domem....i puste miejsca po naszej Koruni. Bardzo Wam dziekuję za Wasze takie przemiłe słowa pociechy...bardzo to było zaskakujące jak każdy odbiera takie sytuacje. Teraz jest juz lepiej i może na wiosnę zaadoptujemy pieska ze schroniska:) Przy domu musi być taki strażnik.... a tymczasem zbieram moje świąteczne ozdoby do pudeł i skrzyń



Zanim jednak to zrobię, to jeszcze tylko pokażę choinkę z materiału wg Mojego Mieszkania....  


i choinkę wg mnie z bombkami gipiurowymi...





oraz ozdoby od Basi, Barbarossy  które uświetniły nie tylko choinkę...Basiu jeszcze raz dziekuje za Twój prezent i sympatię:))




                                 i już po świętach:(

Dzisiaj chciałam jeszcze raz podziękować dziewczynom za wyróżnienie  Liebster Award, poczułam się jak młoda blogowiczka, ale to miłe,  odpowiadam na Wasze pytania...co prawda krótko i zwięźle ale  z całym szacunkiem dla Was, bo przecież obiecałam:)

O to pytała mnie Ania z bloga Myshabbymydream; 

1) Czym się kierowałaś wybierając nazwę bloga?.....moimi pasjami
2) Książka czy film?.....film
3) Czy jest coś, czego chciałabyś się nauczyć?........frywolitki
4) Gdybyś mogła dać jedną radę młodszej wersji siebie, jak ona by brzmiała?....kieruj sie zawsze sercem i swoim rozumem a nie innych
5) Wakacje w górach czy nad morzem?...góry
6) Twoja ulubiona pora roku?...wiosna
7) Mam słabość do... śliwek w czekoladzie
8) Sposób na udany poranek... gimnastyka
9) Miejsce, które chciałabyś odwiedzić?.....krainy Francji
10) Jakie 3 cechy wymieniliby Twoi przyjaciele, aby Cię opisać?....chyba...pracowita, pomysłowa, gościnna
11) Trampki czy szpilki ?....szpilki !


Tak odpowiadam Elwirze z elwira-art.blogspot.com

1. Gdybyś miała zabrać kogoś na bezludną wyspę, kto by to był ?....mama
2. Jak najchętniej spędzasz wolny czas ?....wycieczki
3. Najbardziej nie typowe zajęcie jakie robiłaś to ?.....nie wiem
4. Twój sposób na poprawienie sobie humoru ?.....muzyka
5. Co sprawia , że czujesz pasję tworzenia ?.....wyobraźnia
6. Twoja wymarzona praca ?....rękodzieło
7. Co byś zrobiła gdybyś wygrała toto lotka ?....podzieliłabym się
8. Twoje największe wyzwanie w życiu ?....nauka pływania
9. Kawa czy herbata ?....herbatka
10. Lubię w sobie ....altruizm
11. Nienawidzę .... słabości

A Beatka z pasjebet.blogspot.com zapytała mnie o:
1. Od kiedy prowadzisz bloga?......trzeci rok
2.  Co było impulsem do założenia bloga? .....juz nie pamiętam
3. Czy dużo czasu zajmuje Ci pisanie postów?....duzo dlatego piszę rzadko
4. Czy piszesz posty z wyprzedzeniem?...nie
5. Czy znajomi, rodzina i przyjaciele wiedzą o Twoim blogu?...nie wszyscy
6. Czy najbliżsi wspierają Cię podczas tworzenia wpisów?...nie
7. Jakie blogi lubisz najbardziej?....o rękodziele
8. Czy spotykasz się z osobami prowadzącymi różne blogi?....osobiście jeszcze nie
9. Czy wierzysz w przyjaźń blogową?....tak
10. Czy myślałaś o zamknięciu bloga?....nie, robię przerwy jak nie mam nastroju lub czasu
11. O czym marzysz?....o spokoju



Moje drogie  myślę,że nie zawiodę nikogo jeśli nie przyznam imiennie wyróżnienia...chyba byłoby to dla mnie trudne.... myślę,że na nagrodę zasługują zwłaszcza te blogerki, które piszą blogi nie tylko dla siebie ale i dla innych i dzięki którym możemy spędzać czas bardzo ciekawie i radośnie:)


Dzis już Was pożegnam i mocno uściskam

Beata


niedziela, 17 stycznia 2016

O piesku


To miał być długi post, jeszcze o świętach o Trzech Królach i tak dalej...ale niestety będzie tylko krótki i bardzo dla mnie smutny.....kilka dni temu odeszła nasza Kora ,którą mieliśmy od szczeniaczka ponad dwanaście lat i jest nam bardzo źle  i pusto....i cicho...i nijak.......


....wydaje się,że to był tylko pies...a to aż pies, moc radości i miłości....i żal że dusza umiera wraz  z psem.... i w niebie nie ma zwierząt ( podobno) ....wiele refleksji, a prawda jedna, człowiek przy psie łagodnieje, staje się bardziej wrażliwy....a widok szczęśliwego czworonoga jest bezcenny....zwłaszcza jak z radością wita nas nawet po najkrótszej nieobecności:))

12 długich lat,  a pozostało kilka misek, smycz, obroża,kocyki...i ogrom uczucia i wielka pustka....a człowiek przez te dwanascie lat magazynuje, zbiera,gromadzi chciałby tak wiele...a tu nie potrzeba tak wiele.....wiele winniśmy się uczyć od zwierząt....trochę to smutne  ale często jakże prawdziwe....


Teraz wchodzimy do domu i nikt  nie merda ogonem....:(((



To tylko pies,
tak mówisz, tylko pies…
A ja ci powiem,
Że pies to czasem więcej jest niż człowiek
On nie ma duszy, mówisz…
Popatrz jeszcze raz
Psia dusza większa jest od psa
My mamy dusze kieszonkowe
Maleńka dusza, wielki człowiek
Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie
A kiedy się pożegnać trzeba
I psu czas iść do psiego nieba
To niedaleko pies wyrusza
Przecież przy tobie jest psie niebo
Z tobą zostaje jego dusza

Barbara Borzymowska

"......Zwierząt, choć ich dusze giną z chwilą śmierci, nie wolno przeceniać ani niedoceniać. Należy stawiać je na właściwym dla nich miejscu, a więc tam, gdzie im się należy zgodnie z wolą Stwórcy i ich wewnętrzną naturą, bez okrutnego zabijania, dręczenia, ani też bez przesadnej egzaltacji czy niesłusznego uwielbiania i stawiania wyżej niż człowieka. Przykładem może być dla nas św. Franciszek z Asyżu. On zachęcał je ciągle do chwalenia i kochania Pana Boga, jak gdyby były obdarzone rozumem; Franciszek kochał stworzenia, rozumiał je, widział w nich świadectwo przejścia Miłości przez ziemię. Widział w nich dobroć, piękno, mądrość i miłość Pana...."        http://www.katolik.pl/czy-zwierzeta-maja-dusze-,1784,416,cz.html

Musiałam zrzucić ten ciężar ze strapionego serca.....dziękuję 
tym, którzy mieli dla mnie chwilę.....♥

piątek, 18 grudnia 2015

Świateczne DIY i dekoracje

Witam!


Wiem,że teraz tylko tematyka świąteczna ma powodzenie, więc dzisiaj kilka moich dekoracji i ekspresowe tutoriale na nie. Moje świąteczne nalewki juz dojrzewają aby je zlać i delektować się podczas Świąt, dziękuje Wam bardzo za ostatnie komentarze i wizyty mam nadzieje,że będą dobre i będą nam smakować:)) 
Widziałam u Was świetne dekoracje i wystrojone juz domy...ja wszystko robię powoli odpowiednio do nastroju...a im bardziej jest kiepski tym więcej tworzę i tutaj przypomina mi się twierdzenie naszej blogowej koleżanki, tez Beaty , że Jej ogród  jest taki piękny bo  wszystkie problemy opuszczają Ją w ogrodzie podczas jego pielęgnacji i tworzenia i muszę Jej teraz przyznać rację:))  nie zawsze potrzebna jest wena, często trzeba od czegoś uciec albo się wyzwolić i to jest właśnie to ujście....
 Chciałabym teraz podziękowac dwóm koleżankom  Ani  i Elwirze   za wyróżnienie Liebster Award, które od Nich otrzymałami  i które bardzo mnie cieszy...przy najblizszej okazji na nie odpowiem ♥♥♥    

 a tymczasem wianki z orzechów, wiszące szyszki, i gipiurowe bombki w moim wydaniu:))

 




Wianek z orzechów włoskich.

orzechy włoskie 
gałązeczki tui, choinek
czerwone jagódki, głóg,itp
wstążeczki, drucik
klej na gorąco

Orzechy sklejamy po dwa, bokami do siebie klejem na gorąco, następnie układamy w okrąg i kleimy znów do siebie bokami. Pomiędzy orzechami przyklejamy zielone gałązki i jagódki,tym maskujemy prześwitujacy klej. Na górze zamocowujemy drucik na wieszaczek i ozdabiamy wstążeczką.
Wianki mogą byc różnej wielkości w zależności jaki chcemy...ja zrobiłam 3 rodzaje. Można je zawiesić ale również mogą służyć jako podstawa do świeczki.




Wisiory z szyszek.

Kilka szyszek dużych ( 6 szt)
wstążki
klej na gorąco
biała farba akrylowa do drewna i metalu ( niekoniecznie)


Pomalowałam najpierw szyszki lekko biała farbą. Następnie pocięłam wstążkę czerwoną krateczkę na 3 długości 70,65 i 60 cm., zielona na 20 cm. Z zielonej zrobiłam kokardki wiążąc nitką. Następnie wzięłam dwie szyszki i do każdej  przykleiłam klejem na gorąco na czubku koniec jednej ze wstążek czerwonych. Tak samo zrobiłam z następnymi szyszkami i powstały trzy wstążki , każda z dwoma szyszkami  na końcach. Na wierzch poprzyklejałam zielone kokardki. Teraz juz tylko należy odpowiednio dopasować  długości i powiesić w odpowiednim miejscu. 






Świeczka z motywem muzycznym.
 Kartka ze starej książki z nutami została opalona świeczką. Oklejona  wokół świeczki i przewiązana sznureczkiem.  Na podstawie wianuszek z orzechów.   ....a w takiej latarence -domku zakochałam się  u Dorotki na blogu  i parę dni temu wypatrzyłam w Jysku:))



Bańki z gipiurową koronką.
Bańki z tworzywa sztucznego przezroczyste
koronki, gipiura, firanki koronkowe, serwetki..
drobne koraliki, perełki, cyrkonie, itp, brokat...
klej vikol, galaksy
dobre ostre nożyczki

Bańki robię pierwszy raz tego typu, co roku robię kilka baniek inna techniką. Te wymagają delikatności i precyzji. Wycinamy nożyczkami z gipiury, koronki małe motywy i naklejamy na bańkę w odpowiednim miejscu.
Motyw smarujemy klejem i naklejamy, wtedy bańka jest czysta, jeśli najpierw posmarujemy bańkę klejem i przykleimy motyw na brzegach moga pozostać ślady po kleju...mozna je zamaskować kolejną koronką, koralikami lub brokatem. Wzory układają się same, aż sama jestem zdziwiona jak z resztek różnych koronek powstają bardzo wytworne bombki. Myślę, że po skończeniu można je polakierować lakierem w sprayu ale to dopiero wypróbuję....chyba,że już Wy takie robiłyście i możecie coś podpowiedzieć to chętnie skorzystam......a tymczasem siadam znów do pracy bo to bardzo koronkowa robota:))







Już niebawem zaświecimy czwartą świecę w naszych adwentowych stroikach...a ja chciałabym Wam złożyć serdeczne życzenia radosnych, rodzinnych, udanych Świąt oraz łask płynących od Bożej Dzieciny na cały Nowy Rok !!!

♥♥♥ Beata ♥♥♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...