Witam wszystkich!
Z przyjemnością witam wszystkich, którzy do mnie zaglądają, komentują i obserwują, bo przecież to z myślą o innych ( ale i o sobie) blogujemy i zamieszczamy różne informacje, więc Wasze opinie są ważne, bez względu na ich zabarwienie, wiem,,że ja osobiście komentuję zgodnie ze swoimi odczuciami i przekonałam się,że nie wszystkim się to podoba, mimo,że nigdy nie byłam jakaś obcesowa czy niegrzeczna, po prostu nie zawsze wszystko jest w naszym guście i uważam,że spokojnie można to powiedzieć, a nie kryć się za zasłoną hipokryzji i wszystko chwalić, przecież jesteśmy różni i chwała za to bo byłoby nudno:)) ale to tyle na ten temat....
Przedpokój, czyli u mnie tzw. wiatrołap, znajduje się zaraz za drzwiami wejściowymi. Po prawej i lewej stronie zamontowane są szafy wnękowe. W jednej jest garderoba na płaszcze i buty oraz szafa narzędziowa mojego męża, a z drugiej strony szafa - spiżarka na przetwory i na warzywa przechowywane w okresie zimowym.
Pomieszczenie to w sezonie jesienno - zimowym jest bardzo chłodne, dlatego z powodzeniem możemy tu przechowywać przetwory, jest to świetne rozwiązanie ponieważ nie mamy piwnicy i całe szczęście, albowiem byłaby wciąż pod wodą jak u moich kilku sąsiadów... wiatrołap jest bardzo malutki jakieś 3 na 2 m albo i mniej, ale nie jest zapomniany .....
okienko drzwi wejściowych od środka zasłania mała firaneczka, poniżej kopyto i szewskie prawidła, które wynalazłam w babcinej piwnicy, wszystko w oryginale, szkoda było mi dekupażować takie oryginalne egzemplarze...
papierowe słońce niestety nie mojego pomysłu oraz obrazki pomysłu mojego, są mojego wykonania i na tle oliwkowych ścian bardzo ładnie się prezentują
za wiatrołapem jest mały przedpokoik, który prowadzi do salonu , kuchni i dalszej części domu, którą systematycznie będę pokazywać...
serwetki robione jeszcze przez moją mamę i piękne szczotki do odzieży zakupione w komisie holenderskich mebli...
kufer posagowy- wiekowy, pamiątka po nieżyjących już sąsiadach moich teściów, którzy przeżyli I i II wojnę światową i obóz, zmarli jakieś 10 lat temu, a przeżyli o dziwo oboje po ponad 80 lat, mam po Nich jeszcze kilka pamiątek, maszynę Singer, stary czarny telefon, garnki żeliwne i zydelek, wszystko jest używane lu wyeksponowane, te poduchy - poszewki raczej zakupiłam w SH za grosze, ostatnio rzadko tam bywam ....
własnie tutaj ostatnio zrobiłam małą galeryjkę grafik ołówkiem i węglem mojego męża, mają one już kilkanaście lat i dopiero doczekały się oprawienia...passe-partout robiłam sama, wykorzystując płótno malarskie i antyramy...
ta jest moja ulubiona, klimat wiejski oczywiście
a teraz TABLICZKI SZCZĘŚCIA z SENTENCJAMI lub ZŁOTYMI MYŚLAMI
i nie tylko...
i nie tylko...
ta tabliczka , tekst w jęz. francuskim,wisi u mnie na kominku już przeszło rok, zakupiłam ją na targu staroci w Sandomierzu i jest chlubą mojego domu, a mąż wciąż powtarza,że to święte słowa:))
„Bóg
stworzył kobietę, a kobieta stworzyła dom”
2 miesiące temu zakupiłam za całe 2 zł , tę oto tabliczkę w jęz. niderlandzkim, w komisie mebli holenderskich, bo mnie zaintrygowała, zwłaszcza czcionka i podpis Don J. Bosco, oczywiście powiesiłam na kominku i przetłumaczyłam, przy okazji dowiedziałam się, że Jan Bosco duchowny włoski, patron młodzieży, miał całe mnóstwo powiedzeń i złotych myśli, które są wciąż cytowane i przywoływane w różnych okolicznościach, ta zawiera myśl....
„Kawałek nieba wynagrodzi wszystko”
Św.Jan Bosco
No i oczywiście nie mogłam przejść obojętnie obok tego dzwoneczka porcelanowego, który ukrywał przepiękną sentencję, nie wiem kogo niestety, a leżał na straganie na rynku pośród szklanek, kubków, itp...
czyż te słowa nie są ujmujące....
Matko
Bóg stworzył wiele wspaniałych rzeczy
zachody słońca i kwiaty i klucz
ptaków i światło gwiazd …
i potem stworzył
kolejny prezent
bardzo kochającego i bardzo prawdziwego
wspaniałego ,najbardziej sprawiedliwego człowieka
jakim jesteś droga mamo Ty
a na koniec żegnam Was pięknym wierszem dla Kobiet na Dzień Kobiet, ponieważ zaprosiłam na ten dzień na uroczystość moją mamę, Jej opiekunkę ,siostrę i koleżankę
( średnia wieku ok. 70 lat), zrobiłam dla każdej z nich takie pamiątkowe kartki z życzeniami (scrapbooking to jeszcze nie jest), ponadto chciałam podkreślić ich zalety i podziękować za wsparcie w opiece nad moją chorą mamą, dlatego otrzymają tytuły Kobiet Roku w dziedzinie; miłość, troskliwość, przyjaźń i elegancja oraz kwiaty, muzyka, ciastka, sałatki ,nalewki,itp. itd..... taki mam pomysł i mam nadzieję Je ucieszyć i zabawić, mój mąż mi w tym pomoże jako prowadzący:)))
( średnia wieku ok. 70 lat), zrobiłam dla każdej z nich takie pamiątkowe kartki z życzeniami (scrapbooking to jeszcze nie jest), ponadto chciałam podkreślić ich zalety i podziękować za wsparcie w opiece nad moją chorą mamą, dlatego otrzymają tytuły Kobiet Roku w dziedzinie; miłość, troskliwość, przyjaźń i elegancja oraz kwiaty, muzyka, ciastka, sałatki ,nalewki,itp. itd..... taki mam pomysł i mam nadzieję Je ucieszyć i zabawić, mój mąż mi w tym pomoże jako prowadzący:)))
Dziękuję Wam za cierpliwość w tym przydługawym poście i proszę nie zapomnijcie coś skrobnąć na koniec, pozdrawiam wszystkich
~~Beata~~
~~Beata~~