poniedziałek, 3 marca 2014

Krawiecki dorobek ostatnich dni

Kochani!
Chociaż czasu mam tyle ile sobie wygospodaruję, a więc wieczory i niektóre popołudnia, z tego powodu wiele nie na szaleję, ale zawsze byłam i jestem zdania, że " CZAS MA SIĘ NA TO NA CO CHCE SIĘ MIEĆ", najwyżej może być przesunięcie w czasie....:))




Moja nowo nabyta maszyna z Lidla cały czas jest w akcji, ostatnio uszyłam   2 spódnice, tunikę, sukienkę oraz koraliki z materiału, nie wszystko nadaje się na pokaz, po prostu w rzeczywistości wygląda lepiej niż na zdjęciach
Spódnice, to ze skarbów babcinej szafy- recykling kilku już "niechadzanych" spódnic, z których wykreowałam taką oto składankę;








ta tunika z kawałka materiału wg wykroju z Diany uszyta pod wpływem impulsu...










a tutaj już zabawa- mały tutorial...koraliki z materiału, bardzo proste w wykonaniu:
- należy przygotować resztki materiału, 
- przygotować koraliki, mogą być już jakieś zużyte lub np.orzechy laskowe
-trzeba zmierzyć średnicę koralika,
-wyciąć podłużne pasy o takiej szerokości jak koralik i o co najmniej podwójnej długości niż oczekiwany sznur korali,
-uszyć tunel zakończony z jednej strony i wywrócić na prawą stronę,
- wkładać po jednym koraliku i zawiązywać za nim ścisły supeł, ilość koralików wg gustu i potrzeby,
- po umieszczeniu ostatniego koralika zawiązc również supeł, a koniec tunelu zaszyć,
- korale gotowe:)
- do pary można zrobić bransoletkę, co też poczyniłam:)












Teraz w kolejce czeka na uszycie bluzka i pokrowce na krzesła, ale tutaj już będzie większa sprawa bo sześć sztuk, czekam na wenę....:))
Dziękuję Wam za dzisiaj, serdecznie witam nowych obserwatorów i stałych oglądaczy,
z pozdrowieniami ~~Beata~~




ale, ale... to jeszcze nie koniec, bo przecież chciałam Wam polecić znowu dobrą książkę, to opowieść o życiu i karierze Marylin Monroe, napisana przez Alfonso Signorini "Marilyn, żyć i umrzeć z miłości", wysłuchałam ją na audio z wielkim zainteresowaniem, mam nadzieję, że też czyta się równie dobrze, polecam!!





28 komentarzy:

  1. Ale cuda poczyniłaś...świetne ciuszki wyczarowałaś....oj masz Ty rękę do szycia.A z koralami świetny pomysł :)Pozdrawiam Agata:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję kochana, koraliki mozna robic po konkretne kreacje, kolorystycznie;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Spódnica wyszła rewelacyjnie, materiałowe korale wyglądają, jak cukierki i są chyba lżejsze, niż tradycyjne. Brązy nie są moim ulubionymi kolorem, ale tunika z brązowym kwiatkiem pięknie się prezentuje, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Iwonko pięknie i pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. Talenciara...:) Korale de best:)
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. cudeńka uszyłaś, a książkę czytałam i jest bardzo ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak się ma Dar od Boga - to się tworzy takie cuda. Spódnicą się zachwycam. Pozdrawiam Cię bardzo ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Basiu, juz w planie mam inny zestaw kolorystyczny:)

      Usuń
  8. Zdolna jesteś dziewczynka....Strój super....Główka od maszyna rewelacja....Fajny pomysł z tymi pojemniczkami na szpulki...Widzę że u Ciebie się tez nie marnują resztki materiałów....Biżuteria ekstra...Pozdrawiam pa....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słoiczki ze szpulkami ciągle pełnią inną rolę:)

      Usuń
  9. Hi Beata,

    Wow! Your new sewing machine from Lidl must have had some white magic painted on to it, from you, I am guessing? Very shabby chic! How talented you are: the skirt, the tunic and the beaded accessory all look so fashionably pretty! Thanks for sharing and I hope you enjoy wearing them!

    Poppy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Poppy, I painted Singer sewing machine, machine with Lidl is new:))

      Usuń
  10. Zacznę od końca Beatko - książkę kupię dla syna widziałam w empiku to chyba ta - on to juz z tą Marilyn to ma wszystko nawet kubki - podbiera niegrzecznie mówiąc pomysł ze słoiczkami na nici bo już sama nie wiem co z robić ze szpulkami wszędzie się poniewierającymi - tunika jest cudna spódniczka również - u mnie także nie zmarmuje się żaden skrawek materiału czy wełenki bądź nitki wszystko ma późniejsze swe losy tak jak u ciebie a komplet korale i bransoletka toś ty m i tu kochana taki pomysł poddała że wykorzystam na pewno - no to to jest odlotowe - super - buziaki ślę oraz spokojnego słonecznego tygodnia życzę Marii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marii, na pewno nie mam tylu pomysłów co Ty, ale staram się:))

      Usuń
  11. Zdolna i pomysłowa z Ciebie krawcowa :). Bardzo podoba mi się tunika, jest i moich kolorach. Koraliki są świetne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bluzeczka w kratkę to mój hit! Gratulacje, bardzo stylowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę sie, że Ci sie podoba, pozdrawiam:)

      Usuń
  13. Jestem pod wielkim wrażeniem,super ciuszki!!!Świetna ta buzka!!!A dziekuje za polecenie ksiażki,zastanawiałam się,czy warto ją kupić a teraz ją na pewno przeczytam.Dzięki!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Spódnica jest świetna, połączenie trzech kolorów w taki sposób, chyba bym na to nie wpadła, korale też piękne:)
    Pozdrawiam serdecznie Monika:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Moniko, czasem mam jakąś wenę:))

      Usuń
  15. Wszystko piękne Beatko, ale spódnica mnie zachwyciła. Jeśli zechcesz- podaj mi na maila adres, bo chcę Ci zrobić niespodziankę:-)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście Basiu, już sama Twoja intencja jest dla mnie niespodzianką i fajnie, że spódnica się podoba:))

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...