piątek, 10 stycznia 2014

W Nowym Roku

Witajcie kochani w Nowym Roku:))
te wszystkie świąteczne dni przeplatane dniami pracy, całkowicie wybiły mnie z rytmu i muszę powiedzieć, że na niczym konkretnym nie mogę się skupić, tak więc muszę się pochwalić, że wygrałam Candy u Ani w http://villaringberg.blogspot.com/
i otrzymałam wspaniałe rzeczy, które już zdobiły mój dom podczas Świąt. Przed Świętami spieszyłam się bardzo z moim szydełkiem, albowiem chciałam ukończyć dwie zaplanowane robótki. Pierwsza to rękawiczki dla zakochanych, które podpatrzyłam u Kasi w http://kasiulkoweprace.blogspot.com/ a druga to obrączki na serwetki, które też wypatrzyłam na którymś blogu ale bardzo dawno i nie pamiętam niestety gdzie, ale tak mnie urzekły, że musiałam zrobić podobne.
 
 
 te piękne prezenty wygrałam u Ani, która wspaniałomyślnie przysłała je jeszcze przed Gwiazdką z Norwegii ~~ Aniu serdecznie dziękuję~~
 
 
reniferjusz i konik na biegunach zdobią jeszcze salon


 
 
 
bardzo zaciekawiły mnie norweskie magazyny wnętrzarskie

 
biały kosz metalowy od razu znalazł przeznaczenie, chociaż myślę, że nie docelowe:)


no i oczywiście życzenia na autorskiej kartce świątecznej

 
a tutaj rękawiczki dla zakochanych, które wydziergałam dla mojego syna i jego sympatii, znalazły się pod choinką i wywołaly wiele uciechy:))
 
 
obrączki na serwetki  wykonane na szydełku urzekły mnie już dawno, ale nie było weny, dopiero Święta mnie zmobilizowały, zrobiłam dopiero 6 sztuk i 1 sztukę większą na świeczkę, uszyłam już 12 białych serwetek z dymki ( może ktoś pamięta taki rodzaj płótna?) i myślę jeszcze uszyć kolorowe lniane....



 
 a to mój nowy nabytek - japońska maszyna do szycia, zakupiona w Lidlu, ma 39 ściegów w tym ściegi overlock, zastąpiła 25-letni Łucznik, który się właśnie zepsuł, muszę pochwalić i polecić tą maszynę, mam ją już 2-gi miesiąc i jestem bardzo zadowolona z eksploatacji i ceny  (ok.400 zł)
 
 
wieczorową porą oczywiście jak zwykle czytam, polecam przyjemną lekturę "Perfumy Prowansji" oraz "Toskańska róża" szczególnie,a także bardziej ambitną "Katedrę w Barcelonie" I. Falconesa, którą słucham na audio i w między czasie szyję i szydełkuję:)))


 
Na dzisiaj już chyba tyle wynurzeń, pozdrawiam wszystkich odwiedzających mnie i życzę miłej lektury książek i mojego bloga~~ Beata~~
 

niedziela, 22 grudnia 2013

Świętować już czas

Już się zbliżają .....i są obok nas...
a my, oczywiście jeszcze nie gotowe, ale i tak zdążymy, bo jakżeby inaczej, zwłaszcza my, które  mamy do zrobienia o wiele więcej niż te, które nie mają pasji i zamiłowania do tworzenia wszędzie, o każdej porze i na każdą okazję, a już na taką to zwłaszcza.....
Kochane i Kochani, chciałam Wam wszystkim życzyć 
przeżycia wspaniałych Świąt w świetnej formie i miłym gronie oraz otrzymania prezentów ,które udekorują nas, nasz dom oraz ucieszą nasze oczy i dusze, a po Świętach podzielenia się wrażeniami z Blogowiczkami:)
 muszę w końcu i ja pokazać jak u mnie będą wyglądać Święta w tym roku, jako pierwsze w "Blogowej Rodzinie"
czy nie brzmi to ujmująco i ciepło??? 
Zapraszam więc na odrobinę świątecznego klimatu:))






 



 
 

 
 
 
 
 
 
 













 
 
 
I w końcu czas na choinkę, cudownych chwil przy drzewku dla wszystkich:)))
z życzeniami ~~Beata~~

czwartek, 12 grudnia 2013

Torebka retro-zimowa i obrazki vintage

Witajcie !
 
Zimowa torebka retro albo vintage jak kto woli, powstawała przez trzy wieczory, ale jak ujrzałam w książce model od razu zapragnęłam mieć taką podobną, w ruch poszły stary żakiet, sukienka, kamizelka na podpince i resztka materiału z płaszcza. Pasmanterie miałam i dokupiłam dodatkową, wyszperałam stary świecący guzik, otworzyłam ostatnio nabytą książkę pt. "Vintage, modne dodatki w stylu retro", która mnie po prostu wciągnęła........a torebka już ukończona wygląda tak:))







 
tutaj w skrócie zaprezentowałam etapy tworzenia, albowiem jak nigdy trzymałam się ściśle opisu wykonania podanego w książce...
 

Książka zawiera dokładny opis wykonania, ilość i rodzaje materiałów koniecznych do uszycia nie tylko torebek ale również innych dodatków w stylu vintage  od lat 20-tych do lat 40-tych...
poniżej widać szczegóły i torebkę, na której się wzorowałam... na patce jest piękny kwiat utworzony z pasmanterii, ale  nie mogłam takowej dostać w naszych pasmanteriach:((
 
Książkę polecam wszystkim i początkującym krawcowym i tym zaawansowanym, zawiera wiele modeli i do każdego jest opis wykonania oraz wykroje! Ja mam w planie uszyć jeszcze co najmniej jedną torebkę i etolę z futerka:))


 a tutaj już  z torebką wybieram się na spacer, dodam, że kwiaty przypięte do kurtki i bereciku są mojego wykonania- szydełkowe, z resztek włóczek:))

 
 
 

 
Moja wena w ubiegłym tygodniu nie miała końca i jak widać poniżej, zrobiłam 4 obrazki; pierwsze dwa będą wisieć w mojej pracowni, a pozostałe dwa w małym przedpokoiku, który myślę, jeszcze przed Świętami ładnie udekorować
,


 
 

 

tutaj widać jak z wydruków, koronek i starych ramek próbuję coś stworzyć,  a jeszcze dodam, że do wszystkiego służy mi niezastąpiony klej Galaxy, zwłaszcza do tkanin, nim mocowałam np. podszewkę w  torebkach i trzyma super, nie brudzi i jest bardzo mocny, polecam!
 
Na dzisiaj to chyba wszystko, nie, jeszcze zapomniałam powitać nowych obserwatorów i pozdrowić dotychczasowych i wszystkich odwiedzających mnie, a zatem całuśne pozdrowienia dla wszystkich...
i  wychodzę w tym trzewiczku w kolorze nude....
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...