środa, 13 sierpnia 2014

Po przerwie na ganku i z lawendą

♥ Witam ♥

Wreszcie sie zmobilizowałam, żeby cos napisać, ale na samym poczatku pragnę  Wam podziękować, za to, że tak miło, delikatnie i wspaniałomysnie wspierałyście mnie w trudnym dla mnie okresie. Nie da się wszystkiego nagle odciąć i czegoś zmienić, ale jak zwykle czas będzie lekarstwem, a Wy jesteście moim antidotum. Dziekuję za Wasze komentarze oraz emaile, które  były dla mnie  bardzo ważne i wspierające, bardzo to miłe, że pocieszały mnie osoby, które rzadko  dotychczas u mnie komentowały, to znak, że mimo wszystko tworzymy jedną blogrodzinę;)) 

 Znów istnienie w blogosferze dało mi bardzo wiele, jest to jak gdyby drugi świat, w którym toczy sie życie, ale w innym wymiarze, z innymi  ludźmi,  innymi odczuciami i oczekiwaniami. Przepraszam ,że ostatnio nawet nie komentowałam ,ale rzadko zaglądałam do komputera, chociaz miałam urlop nie nadawałam na tej fali, ale teraz będę na bieżąco z Wami i  u Was.

W ostatnim czasie nic nie zmieniałam , ale często zasiadałam na moim ganku, który urządziłam na tegoroczny sezon letni, a który został obudowany przez mojego męża sztachetami pozostałymi z ogrodzenia. Teraz jest zacisznie i przytulnie. Stare krzesełka pomałowałam na biało i zrobiłam decoupage delikatny, pobieliłam też lampę, dekory i inne drobiazgi. Często tu siadamy gdyż jest tutaj przyjemnie chłodno:)

















Decoupage na krzesełkach











W ostatnim czasie, wygrałam Candy w Zakątku Inki  i otrzymałam cudne rzeczy, o których marzyłam, świetny koszyk ze sznurka, bo takie Inka robi, i zeszyt z zakładką na zapiski oraz inne drobiazgi, bardzo
dziękuję Inko:))





Ponadto wygrałam równiez konkurs z Fachowcem u Madzi, gdzie należało wymyślić hasło, które jak widać sie spodobało i otrzymałam jedna z nagród, a mianowicie komplet do grilla w świetnej metalowej walizeczce.Bardzo mnie to ucieszyło, tak ,że grill u mnie jest zaklepany:)) Dziękuje Madziu, że się udało:)




Podczas mojej rozsypki, niewiele zdziałałam, lawenda prawie przekwitła, w ostatnim momencie zerwałam i zrobiłam kilka szyszek lawendowych, a tak w ogóle gdyby nie Różana ławeczka i Jej delikatne naciski, to pewnie i tego bym nie zrobiła:))

ostatnio zmieniłam  stronę tytułową bloga, ciekawa jestem czy się Wam podoba?



















Wczoraj skończyłam czytać książkę Joanny Posoch "Lawendowe Pole", polecam , bo to świetna lektura, wiele można sie dowiedziec na temat życia na wsi, uprawy lawendy, wykorzystywania ziół i w ogóle jest w naszym klimacie, albo my w jej:)) fajnie ,że jest moja własna, bo autorka zamieściła wiele cennych porad i przepisów, z których na pewno będę korzystać... a książkę poleciła na swoim blogu Moje zaczytanie.
Ponadto warto wejśc na stronę www lawedowego pola i zobaczyć wszystko z bliska:)


Na dzisiaj juz chyba tyle, trochę tego namieszałam, ale same wiecie, trochę czasu upłynęło, ale zaczyna mnie to wciągać na nowo, to chyba dobrze, pozdrawiam i ściskam wszystkich moich sympatyków, obserwatoró, oglądaczy itd...  Beata ♥♥♥




42 komentarze:

  1. Po burzy wychodzi słońce.... Bardzo mi się podoba kolarz zdjęć na początkowym banerze! Uwielbiam stare zdjęcia w sepii! Twoje szyszki są świetne! Mam za małe zbiory by takie robić, więc zasuszyłam mini bukiecik. Mam nadzieję, że w następnym roku moja lawenda już się rozrośnie. Książką zaciekawiłaś, może się skuszę na nią :) Krzesła również bardzo mi się podobają! Gratuluję wygranych. Wszystkiego Dobrego życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Margo, zdjęcia robiłam juz dawno, ale mam zakusy na nowy kolaż, ciesze sie, że sie podobają, dziękuję za życzliwość:)

      Usuń
  2. Czytam, oglądam zdjęcia i nie wiem od czego zacząć, bo wszystko bardzo mi się podoba. Gdybyś nie napisała, że pomalowałaś i przyozdobiłaś krzeska, pomyślałabym że to nowy sklepowy nabytek. Na werandzie odpoczynek w takim otoczeniu musi być naprawdę przyjemny. Prezenty bardzo przydatne, a lawendowymi szyszkami jestem zauroczona. Nie wiem czy dobrze się domyślam jak są zrobione - czy to długie łodyżki zagięte na wysokości kwiatów i przeplecione tasiemką ? Moje dziecię wybiera się właśnie do biblioteki (na wakacjach trzeba coś robić) to może poproszę o wypożyczenie dla mnie tej książki - lubię takie klimaty, a że urlopu jeszcze parę dni zostało to i czas na poczytanie się znajdzie.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę pogody ducha .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, lawendowe szyszki tak sie robi, mozesz to zobaczyc na moim tutorialu albo na poście "lawendowe szyszki", pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Dziękuję za podpowiedź - już podejrzałam :)

      Usuń
  3. O jak miło zobaczyć nie tylko różne cudeńka, ale i coś o sobie.
    Też książkę sobie nabyłam. Myślałam tylko, że będzie więcej o samej lawendzie, ale jako poradnik świetna.

    Załączam pozdrowienia z Czchowa nad Dunajcem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często zaglądam do Ciebie, bo książki sa zawsze ze mną, dziekuję za pozdrowienia z Czchowa:))

      Usuń
  4. Moja droga, nie wiem co tam u Ciebie się działo, ale mam nadzieję, że już wszystko o.k.?
    Każdy z nas staje kiedyś w życiu na jakimś zakręcie i trzeba go po prostu przejść...
    Patrzę na Twojego posta i nie wiem co chwalić najpierw.Nowy baner bardzo mi się podoba! Szczególnie te stare zdjęcia.
    Ja też zrobiłam lawendowe szyszki! Podpatrzyłam u Ciebie:

    http://voncologne.blogspot.de/2014/08/lawenda-i-najlepsze-ciasto-z-budyniem-i.html

    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko, juz obejrzałam Twoje szyszki, sa rewelacyjne, takie pękate, to dobrze bo jak wyschną będą nadal duże:) A zdjęcia to moja rodzinna kolekcja:)

      Usuń
  5. Cieszę się Beatko że już lepiej się czujesz i że wróciłaś do blogowego świata :) Mam nadzieję że wszystko u Ciebie jest już dobrze. Bardzo bogaty post w różności :) Wspaniały masz ganek, bardzo podobają mi się rozbielone ozdoby, fajnie to wymyśliłaś i oczywiście krzesła :) Lawendowe szyszki pięknie się prezentują :) Gratulacje z okazji podwójnej wygranej :) Pozdrawiam Cię ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu za życzliwość i miłe słowa:)

      Usuń
  6. Beatko, cieszę się, że jesteś. Pięknie tam u Ciebie. Wspaniałe zdjęcia. Napiszę do Ciebie maila, proszę Cię o cierpliwość. Pozdrawiam Cię bardzo ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję Basiu, zaczynam zaglądac do wszystkich, pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Beatko, bardzo się cieszę, że do nas wróciłaś w lepszym nastroju:))) Oby Twój optymizm i pogoda ducha rozkwitała jak najpiękniejsza lawenda:) Śliczne dekoracje, a książkę o lawendowym polu na pewno zdobędę . . . na własność:))) Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, ciesze sie z Twoich słów, książkę polecam;)

      Usuń
  8. Wiesz Becia, nie wiem jak to się stało, ale zupełnie byłam nie w temacie, nic nie wiedziałam, że trapią Cię troski, że nastrój miałaś gorszy.. tym bardziej cieszę się, że wracasz do formy :)) oby było coraz lepiej i piękniej :)) A lawendowe szyszki odlot!, dużo się u Ciebie działo, takie fajne rzeczy dostałaś :)) a ganeczek jest cudny! pozdrawiam i ściskam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci Aniu, że nawet nie zauwazyłam na czas, tych wygranych, bo nie otwierałam komputera, wcale mnie nie dziwi, że nie zawsze jestesmy na bieżąco, pozdrawiam:))

      Usuń
  9. Bardzo przytulny kącik urządziłaś. Piękne lawendowe maczugi. U Ciebie zawsze jest co podziwiać i świetne robisz zdjęcia. Życzę dobrego samopoczucia i serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Tereniu, zdjęcia są w sumie amatorskie, a z samopoczuciem bywa różnie, ale staram się trzymać;)

      Usuń
  10. Bardzo podobają mi się te białe dekoracje - są takie eleganckie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Beatko, cudownie, że wróciłaś do nas!!!!
    Strona tytułowa jest świetna, od razu przyciągnęła mój wzrok świetnymi zdjęciami!
    Cały post jest zachwycający!
    W domu poczyniłaś tyle pięknych rzeczy! A jaką farbą bieliłaś te różności? czy zwykłą akrylową, czy jakąś specjalną? Pobędę tu jeszcze i popodziwiam!
    Ufam, że u Ciebie wszystko się unormowało. Dużo spokoju Ci życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, ciesze się, że nowa strona sie podoba, to co pobielone na ganku to farbą akrylową do drewna i metalu i to nie z tych najdroższych. Spokój mam, ale chyba potrzebuję samotności...

      Usuń
  12. i dotarlam do ciebie Beatko znow po zaleglosciach mych pismienniczych - a moze i dobrze ze na samym koncu - mam pytanie jak sie czujesz dzis i czy wszystko w porzadku bo tak jakos w dalszym ciagu mysle i pzrezywam razem z toba historie prawdziwa ktora cie spotkala- kochana jednego co ci dzis naprawde pozazdroscic moge to tego spokoju lawendy itwego spokoju ducha - ja chyba na tym teraz skoncze raczej wiecej po weekendzie napisze ci na priv - buziaki sle Marii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Marii, moje samopoczucie jest jak na huśtawce niestety, ale jakos sie trzymam;)

      Usuń
  13. Nie wiem od czego zacząć bo wszystko mi się podoba , ganeczek , szyszki lawendowe i całe wyposażenie. Gratuluję pięknych wygranych i cieszę się bardzo że jesteś. Serdeczności zasyłam. a i jeszcze strona tytułowa jest super !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wasze opinie ,że strona jest ok, uspokoiły mnie, bo myslałam, że może te zdjęcia nie powinny być, ale wszystko jest z mojego bloga i mojego otoczenia, pozdrawiam:)

      Usuń
  14. welcome back, beata! so many white pretties! i esp. love the decoupaged chairs--so lovely! love your new header--have a great night!

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie że jesteś.....Prezenty super....Kawusia w takim miejscu smakuje na pewno wybornie...Fajna aranżacja...Buziaki pa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że wstąpiłaś, szkoda,że nie na kawę, pozdrawiam:)

      Usuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sorry Poppy, removed the unintentionally your kind words, sorry ♥

      Usuń
  17. Beatko świetnie, że jesteś. Mimo wszystko niepokoję się Twoim samopoczuciem.
    Byłaś po poradę u lekarza? Wybacz, że pytam. Trzy lata temu dopadła mnie deprecha.
    Jedną z terapii jaką zalecił mi lekarz było pisanie bloga.
    Jestem zachwycona ganeczkiem i nową aranżacją.Lawendowe szyszki są przepiękne.
    Zrobić taką, przypuszczam, że to arcysztuka.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, bardzo Ci dziękuję za troskę, mam wrażenie,że potrzeba mi trochę samotności, ale tak trudno to zorganizować, jeszcze nie wiem co byłoby dobre aby osiągnąć jakąś równowagę, pozdrawiam ♥

      Usuń
  18. Piękny ganeczek i piękne na nim przedmioty. Zakochałam się w tym słodkim cudnie "obskrobanym" ptaszku grubiutkim...Aż bym go przygarnęła chętnie...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i zapraszam częściej:))

      Usuń
  19. Usiadłam wirtualnie na Twoim ganku, wypiłam zieloną herbatę i pomyślałam, że to co napisałaś o naszym świecie to wszystko prawda. Nie znamy się osobiście, ale gdy któraś z nas napisze o swoich problemach czy rozterkach, natychmiast inne próbują ją wesprzeć. To jest zupełnie inny świat, cieszę się, że Cię poznałam. Lubię zaglądać w Twoje progi i martwią mnie Twoje zmartwienia, pamiętaj nie jesteś sama. Trzymaj się będzie dobrze myślę o Tobie cieplutko:)) pozdrawiam serdecznie Monika:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko zrobiło mi się ciepło koło serca, jesteś kochana i pamiętam,że rozpoczęłysmy blogowanie prawie w tym samym czasie. Cieszy mnie, że nadal się odwiedzamy i rozumiemy ♥

      Usuń
  20. Ganek - rzecz praktyczna, atak pięknie urządzony, to marzenie, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Tyle tu cudowności, że nie wiadomo w którą stronę skierować wzrok ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Masz cudowny ganek, uwielbiam takie klimaty. Patrzyłam na zdjęcia i oczu nie mogłam oderwać, tyle pięknych i niepowtarzalnych rzeczy oglądam u Ciebie. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...