piątek, 4 kwietnia 2014

Motylkowe candy rocznicowe


Kochani!

 W maju minie rok jak prowadzę niniejszego bloga, więc najwyższy czas aby ogłosić Candy.  Jest to moje pierwsze Candy i chciałam Was obdarować własnoręcznie wykonanym rękodziełem. Myślałam i wymyślałam długo, wciąż są serduszka i woreczki, szydełkowe prace dosyć czasochłonne, tak więc postanowiłam coś uszyć i są to łapki do garnków. Takie troszkę nietypowe, ale mam nadzieję,że się Wam spodobają. Motylki w modne obecnie kropki i drewniana łyżeczka z serduszkiem:)


Pomyślałam sobie jeszcze o nagrodzie pocieszenia, ponieważ zawsze może wyniknąć jakiś niuans, niespodziewany zwrot akcji, więc rękawiczki do prac domowych łyżeczka i warzeszka, wszystko z serduszkami, też do kogoś trafią :)



Chętnych zapraszam do zabawy zgodnie z poniższymi zasadami:

1. Proszę umieścić podlinkowany banerek o Candy na swoim blogu
2. Zostawić komentarz pod postem z chęcią wzięcia udziału w zabawie
3. Będzie mi niezmiernie miło jeśli zostaniecie ze mną na dłużej i dołączycie do grona obserwatorów
4. Do udziału zapraszam blogerów oraz anonimki z podaniem adresu e-mail
5. Czas trwania zapisów od 04 kwietnia do 23 maja 2014 r. a wyniki niezwłocznie po 23-cim maja:)


Co prawda  pierwszy post napisałam 14 maja 2013 r. ale
23 maja obchodzę urodziny, więc jest to data bliższa sercu.
A tymczasem chciałam zaprezentować Wam  moje prezenciki i sposób użycia motylkowych łapek:))









oraz dowód na to, że jest to własny projekt autorski ,

 obok leży pierwszy motylek  uszyty jako prototyp i wisi  w 

mojej kuchni:)






Tak więc serdecznie zapraszam do wzięcia udziału

 w zabawie i życzę pogodnego weekendu
~~Beata~~





środa, 26 marca 2014

Torebka z filcu i wyróżnienie

Witam wiosennie i słonecznie wszystkich!
Serdecznie witam nowe obserwatorki, które mimo tylu zawirowań na bloggerze z dodawaniem do obserwowanych przebrnęły i przez to:))

Dzisiaj chcę Wam pokazać moją torebkę z filcu, którą sama szyłam, ale nie mogę przedstawić etapu szycia, gdyż odbywało się to na warsztatach krawieckich w ośrodku kultury. 



Taką prostą i nagą przywiozłam do domu żeby ją przyodziać:)
Jak widzicie nie prezentowała się zbyt atrakcyjnie, kupiłam podkładki filcowe pod szklanki w Pepco i zaczęłam kombinować. Ponadto wycięłam jeszcze z filcu dwie kieszonki i dokleiłam klejem do tkanin Galaxy - super klej wg mnie. Kieszonki i brzeg torebki obszyłam ozdobnym ściegiem  maszynowym. Mąż również został zaangażowany do pracy na etapie końcowym.












i w efekcie wygląda tak:))




Ponadto chciałam zaznaczyć, że Iwonka z Koronki Iwonki uhonorowała mnie nagrodą  LIEBSTER  AWARD,



 za co bardzo Jej dziękuję i jest mi niezmiernie miło, w związku z tym odpowiadam na Jej pytania:

1. O jakiej porze dnia znajdujesz czas na swoje robótki? - Wieczorem przed telewizorem:)
2. Ile czasu na nie przeznaczasz?- 3-4 godziny dziennie
3. Czy lubisz uczyć się nowych technik, czy wolisz doskonalić wcześniej poznane? - Jak najbardziej lubię nowości.
4. Czy masz w swoim otoczeniu osobę podzielającą Twoją pasję? - Tak moja 70 letnia ciocię  wielce utalentowaną.
5. Na co zwracasz uwagę wybierając  blogi do obserwacji? - Na interesujące mnie  tematy w moim guście i z których mogę się czegoś nauczyć:))


Z przyjemnością wyróżniam następujące blogi i prosze o odpowiedzi na pytania chętnych wziąć udział w zabawie:))




Moje pytania do Was:
 1.Co jest dla Ciebie najważniejsze w życiu?
2. Co Cię drażni u ludzi?
3. Wolisz wypoczywać czynnie czy biernie?
4. Z czym Ci się kojarzy słowo "DOM"?
5. Czy blogowanie stało się już częścią Twojego życia?



Wiem, że niektórych wyróżnienie ucieszy a inni podejdą sceptycznie nie mniej jednak miło jest je otrzymać:))

Pozdrawiam wszystkich całuśnie ~~Beata~

na koniec zapomniałabym polecić nową książkę, którą właśnie czytam  , to "Igły" Marka Łuszczyny, książka o agentkach, które pracowały dla polskiego, brytyjskiego i  hitlerowskiego wywiadu, niektóre z nich to rodowite Polki -arystokratki, żony dyplomatów, córki przedsiębiorców, troskliwe panie domu i feministki,  matki i nastolatki i ich pasjonujące historie.


piątek, 14 marca 2014

Salon i kącik retro

 Witajcie!

Kącik retro w moim salonie powstał niedawno, a właściwie zaraz po tym jak do jadalni wjechała biała serwantka..... od razu bowiem  trzeba było zmienić aranżację i dostroić tą cześć salonu,  ponieważ mam otwartą kuchnię z jadalnią i salonem całość musi jakoś współgrać, jednakże nie mogę zdecydować się na monotematyczność i z każdej strony wygląda kawałek mnie.... czyli decoupage, schabby schic, transfer,  styl vintage, rustykalny, prowansalski, no i trochę współczesności ......taka mieszanka, ale mam nadzieję, że nie wybuchowa:))















Tak więc kącik jest dosłownie jak w nazwie malutki ale staram się go dopieścić, tak w ogóle to brakuje mi stojącej lampy z dużym abażurem albo takiego starego gramofonu z tubą.... na strychu mam gramofon "Bambino" z lat 60-tych, ale jest niebieski:(( niestety i to nie jest to...

Na ścianie papierowe słońce, które zrobiłam ostatnio, a nawet dwa. Drugie jest w przedpokoiku, a to serce na wieszaku chyba poznajecie..... z nagłówka mojego bloga:)) , to mój pierwszy transfer, a na zdjęciu widnieje data 17.05.2013, tj. data założenia bloga:)) już niedługo roczek:),
nad słońcem kopia "Dziewczyny  z perłą" J.Vermera wykonana przez mojego małżonka , uwielbiam ten obrazek:))

Na metamorfozę wyczekuje stół i krzesła w jadalni, koncepcja już jest, motywacja też, tylko brak czasu, poniżej kącik kawowy i trochę tej współczesności - narożne półki oraz strefa telewizyjna, jak mówi mój mąż -telewizornia;)



  a tutaj mam pytanie i prośbę, może ktoś wie kogo są te reprodukcje (nazwiska malarzy i tytuły obrazów?),
które zdobią moje lustro??? Lustro kupiliśmy latem ubr. w komisie, sprzedawał go staruszek, który bardzo się targował z nami przez 2 tygodnie, gdyż twierdził, że pochodzi ono z jakiegoś starego dworu pańskiego.... ale musiałam je mieć i jest ono w salonie  jak wisienka na torcie:))




 naleweczki i likiery własnej produkcji









pochodzenia  i historii obrazu Oblicza Naszego Pana nie będę  ujawniać, pozostawiam to znawcom tematu... a poniżej wykonany przeze mnie kolaż ze zdjęć rodzinnych i kilku starych pocztówek..



 





Dzień Kobiet, który planowałam udał się wybornie, nie dopisała chora koleżanka mamy, ale pozostali byli baaardzoo zadowoleni, w niebieskim sweterku moja mamusia (chora na Alzch..)





Serdecznie z serca... dziękuję Wam za te kilka chwil przy kolejnym długim poście...



Na koniec żegnam się z Wami wiosennym akcentem, w ogrodzie zakwitła już moja magnolia Betty, a ptaszki na razie tylko te zadomowione i nie chcą ćwierkać...
~~ Beata~~




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...